Zbliżamy granicę polsko-niemiecką

Między II LO w Elblągu a Peter-Korschack-Schule z Halle z Zachodniej Westfalii od 18 lat trwa współpraca i przyjaźń, bo szkoły podczas partnerskich wymian uczniowskich odwiedzają się regularnie. Jesienią grupa polskich uczniów z opiekunami jeździ do Halle, a wiosną niemieccy koledzy przyjeżdżają do Elbląga. Dobór partnerów odbywa się na zasadzie kojarzenia zainteresowań, wieku i płci. Uczniowie korespondują ze sobą i zanim się zobaczą, stają się przyjaciółmi. Partnerzy mieszkają w domach gospodarzy, a podczas pobytu realizują program projektu. Opiekunami młodzieży w II LO są Katarzyna Lelujko i Edyta Wronowska. Tegoroczny wiosenny projekt poświęcony był „życiu w obozie koncentracyjnym”, dlatego oprócz wyjazdów do Trójmiasta, Torunia i Malborka uczniowie odwiedzili obóz w Sztutowie, aby potem w ramach warsztatów pokazać, jak wyglądało tam życie więźniów. Dodatkowo każdorazowo w programie pobytu są wspólne lekcje w szkole partnera.

- Jak można porównać szkołę niemiecką do II LO?
Katarzyna Lelujko: W szkole niemieckiej obowiązuje całkowity zakaz używania telefonów komórkowych. Uczniowie deponują je po wejściu do szkoły, a odbierają przed wyjściem do domu. W związku z tym, że u nas nie ma takich przepisów, zazdroszczą naszym uczniom możliwości korzystania z gier, muzodajni, Internetu choćby podczas przerw.
- Jak zapamiętacie Elbląg i jego okolice? – pytam niemieckich opiekunów.
Andrea Kersebaum, dyrektor szkoły: Widzieliśmy kanał elbląsko-ostródzki, o którym wiemy, że jest unikatowy z uwagi na pochylnie. Szkoda, że nie mogliśmy popłynąć w rejs po nim, bo sezon na pływanie jeszcze się nie rozpoczął. Jesteśmy jednak pod wrażeniem tego, co się o nim dowiedzieliśmy, jak też tego, co widzieliśmy na Starówce. Poza tym zawieziemy do domu wspomnienia i …….. wizytówkę miasta- piwo EB.
- Niektórzy uczestnicy wymiany są zakochani w wyjazdach do Niemczech. Dominika Tomaszewska z 3e była tam kilka razy. Co wydało Ci się największą atrakcją w Halle?
Dominika Tomaszewska: Myślę, że najmilej i najbardziej słodko będę wspominała fabrykę łakoci Storck, którą zwiedzaliśmy, delektując się wyrobami takimi jak Toffifee, Nimm2, Merci i innymi, mogąc je kupić w sklepie firmowym po wyjątkowych cenach. To najwspanialszy prezent z Halle. Poza tym zapamiętam lekcje gotowania w szkole niemieckiej- takich u nas nie ma- i fakt, że tamtejsi nauczyciele uczą wielu przedmiotów.
- Poza „recydywistami” w grupie polskiej są tacy, którzy pojechali do Halle po raz pierwszy. Co mile wspominasz?
Aleksandra Bartczak, Ie: Byliśmy w Muzeum Techniki podobnym do Centrum Kopernika, ale jego oferta i zakres wynalazków technicznych jest zdecydowanie większy i lepszy. Widziałam też Klimahaus, w którym można poznać wszystkie strefy klimatyczne świata. To również robi wrażenie.
- Jak oceniacie pobyt w Elblągu? – pytam niemieckich uczniów.
Kamil, 14 lat: Bardzo mi się tu podoba. Jest po prostu fajnie. Dobrze się tu czuję i mam nadzieję, że jeszcze wrócę do Elbląga. Zresztą mam polskie korzenie- mój dziadek mieszka w Gdańsku.
Roger, 16 lat: Z moją koleżanką Patrycją w wolnym czasie chodzimy do kina i do miasta. Bardzo to lubię. Dogadujemy się nieźle. Myślę, że Elbląg to ciekawe i ładne miasto.
- W jakim języku uczniowie porozumiewają się? Czy ich umiejętności językowe się poprawiają? – pytam niemieckich nauczycieli.
Andrea Kersebaum: Nasi uczniowie rozmawiają po niemiecku. Polacy szlifują niemiecki, ale zauważyliśmy, że wszyscy chętnie korzystają z języka angielskiego, co też jest dla obu stron cenną praktyką. Trzeba przyznać, że nasi uczniowie nabierają wprawy, przestają się krepować.
Międzynarodowe partnerstwo szkół jest dobrym pomysłem nie tylko z powodu wymiany doświadczeń, poznawania kultury i tradycji, ale uzyskiwania swobody w komunikowaniu się, przełamywaniu barier. Fakt porozumiewania staje się ważniejszy niż zahamowania i słabości, co w rezultacie przyczynia się do postępów w doskonaleniu umiejętności językowych. To zaś jest obecnie szczególnym priorytetem w nauczaniu języków obcych z uwagi na przynależność naszych partnerskich narodów do Unii Europejskiej.
Dorota Radomska
Rzecznik prasowy II LO